niedziela, 7 kwietnia 2013

Maria Nurowska, "Rosyjski kochanek"

"Leżałam z policzkiem przytulonym do jego piersi. Słyszałam bicie jego serca. Silne, równomierne uderzenia. I moje serce przestawało bić trwożliwie, uspokajało się. To był taki urlop od samotności."
Niezwykła opowieść o budzeniu się kobiety w kobiecie. Julia, profesor, matka, babcia, wyjeżdża na rok do Paryża, by na Sorbonie gościnnie wykładać literaturę polską. Samotna, skupiona na karierze naukowej, nieutrzymująca bliskich kontaktów z córką jedynaczką, zięciem i czworgiem wnucząt, poznaje we Francji trzydziestoletniego Saszę, bezkompromisowego w poglądach historyka, pełnego werwy i wigoru, który w nocy przenika cienkie ściany hotelowych pokoi.
Uczuciu, które dojrzewa między nimi, los stawia wiele przeszkód: wstyd, przyzwyczajenie, konwenanse, chorobę, uczucie to jednak ma wielką moc odbudowywania miłości do siebie samej, Julia przeistacza się z kanciastej bryły w kwintesencję kobiecości, która po latach uczy się na nowo widzieć córkę.
Kawałek dobrej literatury.



niedziela, 17 marca 2013

Joanna Fabicka, "Second Hand"

"Wszystkie kobiety z jej rodziny od pokoleń tkwiły w dusznym, wiecznie wtórnym obiegu.To było życie zawsze drugiej świeżości, drugiego sortu, które jak przymusowe, niechciane dziedzictwo przechodziło z matki na córkę, z babki na wnuczkę, z siostry na siostrę".
Smutna, przejmująco smutna opowieść o kilku kobietach, żyjących w otoczeniu różnych pokoleń, w miejscu które śmierdzi przywiązaniem do najokropniejszych tradycji nienawiści wobec szeroko pojętej inności, do brutalności równej dzieciom w wieku przedszkolnym,  o Femi, naiwnie dziecinnej sierocie, niesierocie, o Marlenie, porzuconej córce i niekochanej wystarczająco siostrzenicy, o Cecylii i Edzi, nieszczęśliwych i niespełnionych właścicielkach zapomnianego przez świat pensjonatu i o całej plejadzie kobiet z drugiego planu, których historie prowadzą tę fabułę wartkim nurtem. Mężczyźni, bohaterowie z tła, uzupełniają opowieści pikantnym smakiem.
Lektura chwilami bolesna, chwilami słodko-gorzka, napisana świetnym ciętym językiem, nie omija tematów ciut bardziej skomplikowanych i, niemal bezdialogowo (podobnie jak u Bator w "Chmurdalii" i "Piaskowej Górze"), prowadzi do ciekawego związania wątków  w zaskakującym finale.

Żałuję, że się skończyła.
Bardzo warto.