niedziela, 7 kwietnia 2013

Maria Nurowska, "Rosyjski kochanek"

"Leżałam z policzkiem przytulonym do jego piersi. Słyszałam bicie jego serca. Silne, równomierne uderzenia. I moje serce przestawało bić trwożliwie, uspokajało się. To był taki urlop od samotności."
Niezwykła opowieść o budzeniu się kobiety w kobiecie. Julia, profesor, matka, babcia, wyjeżdża na rok do Paryża, by na Sorbonie gościnnie wykładać literaturę polską. Samotna, skupiona na karierze naukowej, nieutrzymująca bliskich kontaktów z córką jedynaczką, zięciem i czworgiem wnucząt, poznaje we Francji trzydziestoletniego Saszę, bezkompromisowego w poglądach historyka, pełnego werwy i wigoru, który w nocy przenika cienkie ściany hotelowych pokoi.
Uczuciu, które dojrzewa między nimi, los stawia wiele przeszkód: wstyd, przyzwyczajenie, konwenanse, chorobę, uczucie to jednak ma wielką moc odbudowywania miłości do siebie samej, Julia przeistacza się z kanciastej bryły w kwintesencję kobiecości, która po latach uczy się na nowo widzieć córkę.
Kawałek dobrej literatury.